Tej nocy długo nie potrafił zasnąć. Cisza zdawała się być nadzwyczajnie niekomfortowa. Sporadycznie przejeżdżające auto wzbudzało szum, który rozchodzi się po fragmentach zmarzniętej skóry. Przeszywający blask światła rozświetlił choć na chwilę ogarnięty ciemnością pokój. W głowie kolejny raz układał się ten sam rozdział, którego koniec był już wszystkim znany. Stan wymęczenia poprzez obłędne próbowanie zaśnięcia.
Po schematycznym już tygodniu powoli niknął ślad. Zatapiał się w wszechobecnej ciemności pozostawiając w czterech ścianach setki wypowiedzianych i usłyszanych słów. Sterta niby nieważnych treści, które właśnie teraz uderzały prowokując do zbędnych myśli. Noc zawsze przypomina fragmenty dnia na których nigdy się nie skupiamy. Codzienny chaos, który ogarnia każdego z nas kradnie nam przyjemność z zwyczajnych chwil.
Czy ta noc różniła się znacząco od innych ?
Nie ... dlatego była tak męcząca bo jej koniec znowu miał nie nadejść. Niezliczone ilości przyjmowanych póz aby znaleźć tą odpowiednią tą idealna, by móc poczuć jak powoli odpływa się w błogi sen. Kolejne durne zachcianki bo przecież pragnienie znowu dało o sobie znać. Po chwili pojawiła się dawno już zapomniana myśl albo nawet plan. Czerń która tej nocy była jedynym towarzyszem kreowała znowu wymyślna przyszłość, która jak wiadomo o poranku stawała się niesmacznym żartem. Czas znowu zatrzymał się w miejscu a gdy choć na chwilę odpuszczał ulatywał zbyt powolnie. Coś zdawało się wisieć w powietrzu coś znanego a jednak nigdy dotąd niepoznanego. Coś co zdołało spędzić sen z powiek kolejny raz ...
Po schematycznym już tygodniu powoli niknął ślad. Zatapiał się w wszechobecnej ciemności pozostawiając w czterech ścianach setki wypowiedzianych i usłyszanych słów. Sterta niby nieważnych treści, które właśnie teraz uderzały prowokując do zbędnych myśli. Noc zawsze przypomina fragmenty dnia na których nigdy się nie skupiamy. Codzienny chaos, który ogarnia każdego z nas kradnie nam przyjemność z zwyczajnych chwil.
Czy ta noc różniła się znacząco od innych ?
Nie ... dlatego była tak męcząca bo jej koniec znowu miał nie nadejść. Niezliczone ilości przyjmowanych póz aby znaleźć tą odpowiednią tą idealna, by móc poczuć jak powoli odpływa się w błogi sen. Kolejne durne zachcianki bo przecież pragnienie znowu dało o sobie znać. Po chwili pojawiła się dawno już zapomniana myśl albo nawet plan. Czerń która tej nocy była jedynym towarzyszem kreowała znowu wymyślna przyszłość, która jak wiadomo o poranku stawała się niesmacznym żartem. Czas znowu zatrzymał się w miejscu a gdy choć na chwilę odpuszczał ulatywał zbyt powolnie. Coś zdawało się wisieć w powietrzu coś znanego a jednak nigdy dotąd niepoznanego. Coś co zdołało spędzić sen z powiek kolejny raz ...
Przepięknie:)Noc-Bo wtedy nadchodzą skumulowane pragnienia,które ukrywamy za dnia
OdpowiedzUsuńTak to prawda . Dziękuję bardzo :))
Usuńgenialny wpis i zdjęcie.
OdpowiedzUsuńDzięki
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńW nocy zawsze w głowie 1000 myśli, które nie dają zasnąć.. Piękny wpis! :)
OdpowiedzUsuńNiestety :c dziękuję :))
Usuńzajebiste brak słów zioomuśś <3 i bardzo ładne żdjecie ;D
OdpowiedzUsuńHeh dziękuję :))
Usuń