Wakacje, które od kilku lat przyzwyczajają, że z roku na rok jest tylko lepiej nagle w całym swoim bałaganie zaczęły nieprzyjemnie rozczarowywać. Wieczory przepadają pomiędzy palcami a zachody często znikają zanim na dobrze pojawią się na niebie.Wschody słońca przyjmują niekomfortowe formy a poranki wydają dłużyć się niemiłosiernie i tylko kubek kawy jest czymś co jest jeszcze pewne. Duchota morduje dzień a gdy pojawi się chłód na, który każdy czeka, nagle zaczyna robić się zbyt nostalgicznie by wyjść dokądkolwiek.
I nagle nadchodzą się takie wieczory jak ten gdy chłód przedziera się przez okno, nieznośny komar zaczyna atakować i do zestawu brakuje jeszcze tylko kropel deszczu, za którymi zaczyna tęsknić świat.
Jedynie szczere rozmowy, które co roku nabierają nadzwyczajnych form wydają się nieodłączną częścią wakacji. Wykopywane wspomnienia przeplatane z chwilami, które przecież miały miejsce nie tak dawno.
I wszystko to naraz w chaosie myśli zazwyczaj wielu osób, które po czasie nie muszą używać zbędnych słów do dobrze wiedzą, że często najmądrzejszą odpowiedzią jest milczenie.
Choć i w ciszy nie ma samych korzyści. Momentami nawet ona potrafi sprowokować do pogwałcenia swoich myśli. Rozbicia wszystkiego co wydawało się być dobrze poukładane. I stwarzać to uczucie gdy wydaje ci się, że z początkiem ciszy zamarł właśnie cały świat ...

