11 paź 2015

1110


Czasem zbioru słów rozmieszczonych w głowie nie da się przelać, w bardziej czy mnie realny sposób, na zdania, które przyniosłyby jakąkolwiek upragnioną ulgę.
Czasem tłuką się w nas przez bardzo długi czas. Podrażniając całe nasze wnętrze. Zabierając cały nasz spokój. Dręczą uniemożliwiając krzyk, którego tak bardzo chcemy się wyzbyć. Zdeterminowane tłamszą się w każdym z nas, aż w końcu ulatują lecz nie przynoszą pożądanego wytchnienia.
Jesień ach to Ty . Wybacz nie tęskniłem.

Jeśli posiadamy czasem umiejętność odtworzenia danej chwili poprzez nasze wspomnienia a w nich muzykę, rzecz, drobiazg , miejsca, znaki, zapachy, smaki, zapamiętane dialogi. Dlaczego brak w nas umiejętności w odnalezieniu tego fragmentu życia od, którego wszystko zaczęło wydawać się bardziej niż skomplikowane.
Może potrafilibyśmy obrócić to wszystko tak, aby już nigdy dni pełne smutków nie nadchodziły. Choć może to tylko i wyłącznie nieumiejętność odbierania ironicznego życia, które jest niczym innym jak emocjonalna rozchwiana parabola.