15 gru 2013

ANOTHER BEGINNING


Długotrwałe szukanie swojego nowego miejsca w internecie stworzyło nowego a zarazem starego bloga. To tu teraz będę zapisywać swoje myśli, i tu udostępniać swoje zdjęcia. Zmiany są potrzebne nawet te drobne. Człowiek, który się nie zmienia stoi w miejsc a tego nie jestem w stanie znieść. Nowy blog to kolejny rozdział. Mam nadzieję, że pełen pozytywnych i nieprzewidywalnych momentów.
Nie potrafię mówić o sobie, oczywiście mógłbym się pogwałcić i coś napisać, jednak wiem, że wyszło by to wszystko strasznie blado. Osoby, które wcześniej czytały mojego poprzedniego bloga (link) mogły mnie już choć trochę poznać, a osoby, które zawitały tu pierwszy raz poznają mnie stopniowo z każdym następnym postem.
Nie pozostaje mi nic innego niż podziękować każdemu kto tu zawitał, mam nadzieję, że zostaniecie tu na dłużej. Zaczynamy kolejny raz przetapiać myśli, poglądy i uczucia w nieprzypadkowe słowa.


Po jesiennych wieczorach przepełnionych często zbędnymi myślami przyszedł czas na pierwszy zimowy miesiąc. Grudzień chyba najkrótszy z wszystkich dwunastu miesięcy. Od samego początku ludzie pogrążeni w chaosie mijają siebie i cały świat w imię załatwiania i przygotowywania do corocznych świąt. Zapewne nigdy nie zrozumiem tej głupoty, przecież powinniśmy uczyć się na swoich błędach, wyciągać jakieś wnioski wprowadzać je w życie a w tym corocznym zgiełku wszystko trafia szlag. Ludzie zachowują się jak by to wszystko działo się pierwszy raz, czasem jak by nie wiedzieli co mają zrobić. Zdaje sobie sprawę, że dla chrześcijan boże narodzenie to drugie najważniejsze święto kościelne, ale we wszystkim trzeba zachować rozsądek. Po tygodniach nieustannych przygotować te z zasady magiczne dni miną zanim wszyscy się spostrzeżemy. Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi ludzie pogrążyli się tak bardzo, że zapominają o tym że święta to czas dla rodziny i osób bliskich nawet osoba nie wierząca może właśnie tak wykorzystać ten czas. Przez te wszystkie perturbacje święta już dawno przestały mieć dla nie głębsze znaczenie to czas, który można wykorzystać tylko na długie rozmowy z bliskimi osobami nic więcej.
Brakuje wokoło jeszcze śniegu, który zwiastuje zimę, czym szybciej przyjdzie tym mam nadzieję szybciej odpuści. Chyba nie tylko mi brakuje cieplejszych poranków, dłuższych wieczorów i pozytywnego słońca. W okresie tak podłym największym codziennym marzeniem jest zatapianie się w rozgrzanym łóżku i popijanie gorącej herbaty. Za oknem może dzieją się cuda, ale czy ktoś dziś chce za nie wyglądać. Znamy ten widok na pamięć szarobury pozbawiony życia świat, pogrążony w melancholii niczym już nie przyciąga.
Ostanie szesnaście dni roku aż wypadało by choć raz zachować się jak reszta i przygotować kilka postanowień noworocznych, które i tak umrą śmiercią naturalną, ale przecież każda chęć zmiany zbliża nas do ulepszenia samego siebie. Spróbujmy może tym razem się uda. Wyczekując świąt bez różnicy czy wierzysz czy też nie zmień swoje nastawienie i podejście ta sytuacja będzie zależeć od Ciebie. Wykorzystajmy ten krótki czas przy wyjątkowych osobach by choć na moment wyrwać się ze szponów goniącego czasu.





8 komentarzy:

  1. Jak zwykle wszytsko dobrze ujete. Bylam na fbl i zostaje tutaj !
    Podzielam Twoje zdanie jesli chodzi o swieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się bardzo, że zostajesz tutaj : )

      Usuń
  2. Jesteś w mojej głowie. Opisujesz wszystko dokładnie tak, jak czuję. Niesamowite! Ubierasz moje emocje w słowa. Nie sądziłam, że ktoś nieznajomy będzie potrafił to zrobic. Po każdej Twojej notce, czuję się silniejsza, bardziej zmotywowana do działań, a nie wiem czym to jest spowodowane. Mam wrażenie, jakbym cię skądś znała, ale to raczej niemożliwe.
    Z niecierpliwością czekam na następny wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moje słowa tak pozytywnie wpływają na Ciebie, że czujesz się silniejsza i zmotywowana, nawet nie przypuszczałem, że wnoszą one tyle dobrego.

      Usuń
  3. Nowy blog zapowiada się naprawdę świetnie :)
    Już się nie mogę doczekać postów, przy których cała rzeczywistość nagle się zatrzymuje i skupia na Twoich refleksjach i przemyśleniach.
    Będę tu zaglądać codziennie i z niecierpliwością czekać na nowe wpisy ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ogromnie się cieszę że blog sie podoba . Również pozdrawia :)

      Usuń
  4. Dobrze że wróciłeś do pisania bloga. Pamiętam jeszcze czarne blachy i
    spark of hope. Czytałam wtedy, i teraz też będę. Fajnie że jesteś Mat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że byłaś i jesteś to bardzo miłe dla mnie mieć stałą czytelniczkę ♥

      Usuń