To już prawie rok odkąd wróciłem do pisania bloga. Wszystko dzięki tym kilku przypadkowym ludziom, którzy niespodzianie pojawili się w życiu i którym warto dziękować za każdym razem nie tylko za to. Lecz, za każda chwile, która wpisała się w pamięć zapewne już do samego końca. Choć teraz nie wiemy o sobie pewnie za dużo to , w krótkim czasie dowiedzieliśmy się bardzo wiele.
Zdaje mi się, że jeszcze rok temu sam nie wiedziałem o sobie wystarczająco dużo i gdyby nie przejrzenie się w oczach pojawiających się epizodycznych ludziach, nadal tkwił bym w tej niewiedzy. Dlatego czasem warto wyrwać się z codzienności, stanąć trochę dalej i przypatrzeć się swojemu życiu z dystansem.
Od roku zmieniło się bardzo dużo w każdej sferze jaka istnieje. Nawet patrząc na bloga, który na początku przybrał formę zupełnie inną. Może kiedyś ktoś odnalazł w nich siebie, może te kilka słów komuś pomogły, a teraz te słowa pomagają mi ulotnić z siebie ilość zbędnych emocji. Pewnie to już nie jest to samo miejsce. Może to dobrze a może i źle ale sam przecież powtarzam, że wszystko dzieje się po coś.
Życie czasem można podzielić na pewne etapy lub rozdziały i mimo, że sam nie przepadam za klasyfikowaniem czegokolwiek to wiem, że rok temu rozpoczął się zupełnie inny etap w moim życiu. Każdy w końcu napotyka moment, w którym dokonuje radykalnych zmian widząc wszystko zupełnie inaczej niż przed chwilą. Tych kilka zmian za każdym razem tworzą z ciebie nowego ja.
Sierpniowe burze powoli zwiastują koniec tego bardzo dziwnego lata. Wakacje bez polotu minęły w mgnieniu oka i chyba pierwszy nie są warte zapamiętania. Może tylko tych kilka niewinnych nocy podczas, których czas miejsce i ludzie byli idealnym zestawieniem a słowa same przeplatały się między tą aurą.
To noc pisze słowa, których dzień nie potrafi wyrazić i tylko w nocy człowiek nie kontroluje, w którym momencie uwalnia wszystkie swoje myśli pełne nieprzewidywalnych emocji. I pewnie dlatego większość z przelanych tu słów narodziło się właśnie nocą.
Na koniec minimalna cześć postu, który rozpoczął to wszystko. ,,Może będzie trochę trudniej przyzwyczaić się do reali mojego świata i na nowo wtopić się w rutynę życia, ale tak musiało być, tak właśnie miało się stać. ,,
Stało się
Przez jakiś czas nie czytałam (nieczytałam?) twojego bloga, bo jak stwierdziłam, nie miałam na to czasu. Ale znów mi się przypomniało jakie piękne to było uczucie, gdy wiedziałam że gdzieś tam jest osoba (czyt. Ty), która potrafi 'wejść' w zakamarki mojejduszy. : )
OdpowiedzUsuńWięc...wracam i z miłą chęcią znowu będę czytać Twoje jakże niesamowite wpisy,które inspirują chyba każdego. : )
Dziękuję pięknie i bardzo się ciesze, że wróciłaś mam nadzieję, że te uczucia będą towarzyszyć przy każdym nowym poście :)
Usuń