Kilka kroków wzdłuż i kilka następnych wszerz
nierówne drogi i niepewne kroki
Pierwsze pełne jasności promienie
majowego słońca rozświetlały nasze uśmiechnięte twarze
Białe obłoki zlewające się z białymi skałami
Ciepły blask mienił się na przymrużonych rzęsach
Tak dokładnie podkreślający wymalowane szczęście w oczach
Przyjemny wiatr muskał nasze karki już lekko opalone
W oddali piętrzyły się widoki przyrody
Odbijały się w zabrudzonych okularach przechodni
Kilka niekontrolowanych wybuchów śmiechu
i kilka chwil niezwykłego zachwytu
ciszy która nawet na moment nie prowokowała do frustracji
Wypuszczany dym z ust unosił się wokół
Wysuszone wargi z których napływały ciepłe słowa
Portret zdawać by się mogło jednej z najzwyklejszych chwil
Lecz w całej swej zwyczajności chwile stały się przyczyną
pojawiającej się znikąd gęsiej skórki.
Dreszczy na całym ciele szybszego oddechu i nieregularnej pracy serca
Właściwie każda dalsza ilość słów jest już zbędna
czasem nawet słowa nie potrafią opisać wszystkiego z szczegółową dokładnością
która może zarysować się w głowach u każdego z nas
czasem jednak słowa potrafią zaburzyć to co w swej prostocie jest czymś idealnym



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz