4 maj 2015

0500


Kilka kroków wzdłuż i kilka następnych wszerz 
nierówne drogi i niepewne kroki 
Pierwsze pełne jasności promienie 
majowego słońca rozświetlały nasze uśmiechnięte twarze
Białe obłoki zlewające się z białymi skałami 
Ciepły blask mienił się na przymrużonych rzęsach 
Tak dokładnie podkreślający wymalowane szczęście w oczach
Przyjemny wiatr muskał nasze karki już lekko opalone 
W oddali piętrzyły się widoki przyrody 
Odbijały się w zabrudzonych okularach przechodni
Kilka niekontrolowanych wybuchów śmiechu 
i kilka chwil niezwykłego zachwytu 
ciszy która nawet na moment nie prowokowała do frustracji 
Wypuszczany dym z ust unosił się wokół 
Wysuszone wargi z których napływały ciepłe słowa 
Portret zdawać by się mogło jednej z najzwyklejszych chwil 
Lecz w całej swej zwyczajności chwile stały się przyczyną 
pojawiającej się znikąd gęsiej skórki. 
Dreszczy na całym ciele szybszego oddechu i nieregularnej pracy serca
Właściwie każda dalsza ilość słów jest już zbędna
czasem nawet słowa nie potrafią opisać wszystkiego z szczegółową dokładnością
która może zarysować się w głowach u każdego z nas 
czasem jednak słowa potrafią zaburzyć to co w swej prostocie jest czymś idealnym 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz