24 kwi 2014

MADHOUSE

Kto tam ? Kto jest w środku ? 




Puste ulice w biały dzień na, których roztrzaskiwały się krople deszczu jedna po drugiej. Niewyobrażalny hałas i dudniący w głowie stuk. Wokoło same przerdzewiałe rynny, które nie nadążały zbierać uporczywej ulewy. Bezradni ludzie pochowani wokoło po kątach w obawie roztopienia się w strugach deszczu. Zdziwienie wymalowane na twarzach jak by każdy pozapominał, że wiosna ma swoje prawa. Panował harmider a ja znowu czułem się jak by mnie to nie dotyczyło. Jak zawsze jakby trochę obok.
Ciepłe kwietniowe krople padały na niewyspaną twarz, a ja znowu chciałem odnaleźć jakikolwiek plus tego moknięcia. Przecież najważniejsze aby nie dać się sprowokować frustracji.
Wtedy do głowy znowu przyszłaś mi Ty. Kolejny raz próbowałem wymyślić coś dobrego, coś zadowalającego, coś co dało by mi trochę spokoju. Układanka z rozsypanki niepoukładanych faktów i mokra głowa, która pomagała w zachowaniu trzeźwego myślenia.
Tej wiosny udało mi się zwariować. Udostępniłem całego siebie losowi, który pozmieniał bardzo wiele, zachowując jednak wszystko co było do tej pory ważne. Na przestrzeni tych szesnastu wiosen nie pamiętam, żeby kiedyś czuć się tak jak teraz, ogarnięty do reszty pozytywną energią, która nawet w kryzysowych sytuacjach nie znika do końca. Powiew wiatru, ciepło słońca widok przebijających się kwiatów bzu, wszystko to co pojawia się rok w rok, nagle zaczęło się wydawać tak nowe, tak świeże. Czuje się jak wariat, który zbzikował już do końca, zachwycając się wszystkim nawet tymi niewinnymi kwietniowymi kroplami deszczu, które tego dnia spływały po całym moim ciele.





10 komentarzy:

  1. Zajebiste ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Miazga! Poetycko, magicznie, jakbym czytała pierwszą stronę naprawdę dobrej książki.
    I gratuluję zmiany podejścia, oby ta pozytywna energia Cię nie opuszczała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega ;)

    http://tinnqu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpis jak zwykle swietny! Wszystko widze oczami wyobrazni.
    Mam jeszcze pytanie: bedziesz 17 w Krakowie na spotkaniu z Maksem? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku Mat :) Czytając Twoje posty,jestem jakby w tamtej chwili,tamtym momencie,w tej przestrzeni w tym deszczu.Zgłębiam się do utraty tchu.Pisz więcej i więcej i proszę Cię zasięgnij się rady jakiegoś człowieka z fachu,bo masz talent.I jestem pewna ,że gdybyś napisał książkę,pamiętnik to byłaby ona pierwszą jaką kupiłabym w moim życiu.Masz swój niepowtarzalny styl.Uwielbiam:]

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba najlepszy komplement jaki może usłyszeć autor swojego tekstu, że mimo, że to tylko słowa potrafią przenieść do danego momentu. Dziękuję bardzo pierwszego klienta książki już mam ! haha :)

    OdpowiedzUsuń