Po zadziwiająco niedługiej i niemroźnej zimie nadchodzi czas na pierwsze wiosenne dni. Spontaniczne gorące słońce coraz dłuższe dni oraz coraz krótsze noce. Co za tym idzie coraz więcej czasu na to aby myśli mogły ulecieć gdzieś z dala od tego wszystkiego co realne. Wszystkim nam odechciewa się wykonywania rutynowych obowiązków i stałego trzymania głowy na karku. Wiosna jak co roku tworzy się w każdym z nas z chęcią poniesienia się fantazji i wolności niczym ten chłodny wiatr, który zawieje jeszcze czasem w ciągu dnia.
Po kilku miesiącach spoglądania w sufit pamiętam już na pamięć gdzie widnieją ślady po zeszłorocznym morderstwie na komarze. Wyrywamy się na chama z wygrzanego domu w poszukiwaniu czegoś co mogło by wykluć się w nas. Zachłyśnięcie nowym pełnym świeżości powietrzem, które daje nową energie.
Mieszanka tego wszystkiego powoduje, że chce się zwariować ... choć na chwile.
krótko, zwięźle i na temat! Podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńCzemu tak rzadko dodajesz posty? :)
Niestety ale najwięcej czasu na dodanie czegokolwiek mam dopiero w weekendy . Dziękuję bardzo :)
UsuńBudzimy się do życia,do zaistnienia w cywilizacji;) Cudowne.
OdpowiedzUsuń